ghost writing

Podobne posty

2 Komentarze

  1. Podzielę się moim przypoadkiem. Mieszkam we Włoszech od 40 lat i po polsku coraz mniej poprawnie umiem się wysłowiać. Po długich poszukiwaniach i nieudanych próbach z ghostwriterami z przypadku albo z portali dla studentów i frilancerów po taniości, skorzystałam z pomocy polskojęzycznej firmy z Londynu Media Production JB. Nie umiałam poradzić sobie z branżowym poradnikiem przeznaczonym na rynek zachodni i poddałam się na jakiś czas aż znalazłam http://www.mediajb.pl. Dyskretnie napisali za mnie całość i przetłumaczyli na język angielski tak jak prosiłam. Z kolei już przy autobiografii dostałam od niej tyle cennych wskazówek, że mogłabym napisać sama tyle że już mi się nie chciało gdyż nie byloby to tak dobre jak bym chcała i znowu zleciłam im napisanie całości. Koszty były duże, ale zwróciły się już dawno. Moje ksiązki napusane pod nikiem są w czołówce w ksiegarniach internetowych. Dlatego warto szukać pomocy gdyż lepiej zapłacić i mieć jakość jakiej się nie wstydzę. Ghostwriter z prawdziwego zdarzenia zdarza się żadko mi się udało.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *